Aktualności
Kleszczowe zpalenie mózgu
Aktywność kleszczy, a tym samym ryzyko transmisji wirusa, nie ogranicza się już wyłącznie do wiosny i lata, lecz jest zauważalna przez większą część roku. Wciąż jednak choroba nazywana "letnią grypą" najczęściej uderza w najcieplejszych miesiącach roku. Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM),to poważna choroba wirusowa wywoływana przez wirusa TBEV (Tick-borne encephalitis virus) z rodziny flawiwirusów (Flaviviridae). KZM atakuje ośrodkowy układ nerwowy.
Początkowo może objawiać się to, gorączką, bólem głowy i mięśni, nudnościami czy wymiotami. U części chorych prowadzi do poważnych powikłań, np. do zapalenia mózgu, które może powodować trwałe następstwa neurologiczne, takie jak zaburzenia pamięci, koncentracji, niedowłady czy przewlekłe bóle głowy. Według rządowego portalu szczepienia.pzh.gov.pl trwałe powikłania rozwija nawet 35-58 proc. pacjentów, a śmiertelność wynosi około 1 proc.
Tych poważnych konsekwencji można jednak skutecznie uniknąć dzięki szczepieniu na KZM.
Szczepienie przeciwko KZM chroni przede wszystkim przed najcięższymi powikłaniami, takimi jak zapalenie mózgu czy opon mózgowo-rdzeniowych – mówi neurolog.
Warunkiem zdobycia pełnej ochrony jest jednak realizacja całego schematu szczepienia, który obejmuje trzy dawki szczepionki. Jest to kluczowe dla uzyskania optymalnej odpowiedzi immunologicznej, choć już dwie dawki zapewniają powyżej 90 proc. ochrony. Drugą dawkę podaje się po 1-3 miesiącach od pierwszej, a trzecią po 5-12 miesiącach. Następnie potrzebne są dawki przypominające – zwykle pierwsza po 3 latach, a kolejne co 5 lat (u osób starszych częściej – co 3 lata).
Przeciwko KZM najlepiej zaszczepić się z wyprzedzeniem zimą lub wczesną wiosną. Tym sposobem przyjmiemy dwie dawki zapewniające wysoką ochronę jeszcze przed szczytowym sezonem występowania kleszczy. Gdzie można to zrobić? W przychodni lub – w przypadku dorosłych – w aptece, dzięki czemu dostęp do profilaktyki jest ułatwiony, a czas oczekiwania na szczepionkę – skrócony. W aptece szczepienia wykonują przeszkoleni farmaceuci, a podanie szczepionki odbywa się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i standardami medycznymi
KZM bywa często mylone z boreliozą. Tymczasem są to zupełnie różne choroby – KZM ma etiologię wirusową, a borelioza – bakteryjną. W przypadku KZM antybiotyki nie działają, a leczenie jest trudne i często długotrwałe, szczególnie u osób z obniżoną odpornością.
Marta Słupska, dziennikarka WP.







